DrAcKo |
Trochę Tu już bawi |
|
|
Dołączył: 08 Sie 2005 |
Posty: 100 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Pośród południowoamerykańskich Indian krąży legenda, że Bóg stworzył Białe Ptaki, by udostępnić biedakom wieczne życie. Owe Białe Ptaki nigdy nie lądują na ziemi, nieustannie krążąc wśród chmur, nigdy bowiem nie siadają one na nieczystej ziemi, a żywią się jedynie nektarem kwiatowym. W legendzie nie zabrakło oczywiście złego czarownika, który podstępnie skradł jajo takiego ptaka i przez którego na cały kraj Amerzone spadały nieszczęścia.
Już zapewne domyślacie się, że to przed wami stoi zadanie zdjęcia złego fatum z krainy. Historię rozpoczynacie we Francji, skąd dość szybko przenosicie się do wymyślonego kraju w Ameryce Południowej. Jesteście młodym dziennikarzem i właśnie wybraliście się na wywiad ze starym naukowcem, Emile Valembois. Po drodze spotykacie listonosza, który powiadamia was, iż adresat odebrał wasz ostatni list, i przy okazji prosi o dostarczenie listu z muzeum, który jego zdaniem nie zwiastuje nic dobrego. Po dotarciu na miejsce (stara latarnia morska) otrzymujecie od starego naukowca misję do spełnienia. Dawno temu dopuścił się on pewnego świństwa; teraz jako stary i zniszczony chorobami człowiek, prosi was, byście naprawili zło, które on wyrządził. Na początek musicie się wybrać do kraju Amerzone i porozmawiać z zakonnikiem, który wyjaśni wam resztę. Na koniec tego wstępu powiem wam, iż mnich nazywa się Mackowski.
Wejdźmy w świat gry. Twórcy zadbali o to, byście mogli bez przeszkód włóczyć się po całym obszarze gry bez większych konsekwencji. Poznajecie geografię, mity, legendy, a także dziką i wspaniałą przyrodę egzotycznego kraju. Na drodze swojej przygody napotkacie zbuntowanych żołnierzy, mnichów opętanych nawracaniem Indian, miejscowych mieszkańców, a także zaginionych podróżników. Gra naszpikowana jest zagadkami. Są one zróżnicowane - od bardzo trudnych po wyjątkowo łatwe, tak że rozwiązanie każdej z nich niesamowicie poprawia samopoczucie. Rzecz ważna, która się wam spodoba to, że przy rozwiązywaniu zagadek nie możecie zginąć, ani nie musicie się spieszyć. Ujmująca w grze jest również dbałość o szczegóły i realizm otoczenia. Grafika zwala z nóg; widać, że pracowali nad nią fachowcy. Macie możliwość oglądania dna morskiej zatoki podczas penetracji lochów po konkwistadorach, przejażdżki po rzece w otoczeniu egzotycznej dżungli, jednym słowem coś miłego dla każdego.
Co jeszcze odróżnia Amerzone od innych gier?
Tu nikt nie jest wrogo nastawiony, ani nikogo nie uśmierca, co pozwala spokojnie polecić te grę wszystkim graczom bez ograniczeń wiekowych. Ta gra pozwala się w pełni zrelaksować i oddawać niesamowitym klimatom.
Warto też wspomnieć o pojeździe, którym się będziecie poruszali. To AMERBUS; stanowi on połączenie samolotu, motorówki, helikoptera, łodzi podwodnej - wszystko w zależności od momentu, w jakim go wykorzystacie.
Myślę, iż warto wspomnieć jeszcze o dźwięku. Zarówno oprawa muzyczna jak i dźwiękowa są doskonałe. Dźwięki dobrano bardzo trafnie. Nie jest to co prawda muzyka jakiegoś znanego kompozytora, ale twórcy nie mają powodu do wstydu, wręcz przeciwnie - muzyka oddaje klimat i nastrój podczas gry. W podziemiach będziecie słyszeć spadające krople wody i echo odbijające wasze kroki; na zewnątrz, pośród wydm zawodzi wiatr, a w dżungli odgłosy są wprost niesamowicie realne. Cała gra mieści się na czterech płytach CD i jest w pełni zlokalizowana w Polskiej wersji językowej - jeszcze jeden z dużych plusów dla dystrybutora, który to zapewnił. Ponieważ dobrze wiecie, jakim problemem dla wielu graczy jest język w przygodówkach, gdzie większość misji polega na prowadzeniu rozmów.
Pozdrawiam z wyleczonego kraju Amerzone |
|