Forum ™® Lucy HuB ®™ Strona Główna
»
Gry
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Wybierz forum
™® Lucy HuB ®™
----------------
Bany
Opinie
Skargi
Poszukuje
Kandydatury
™® Inne ®™
----------------
Gry
Film
Humor
Muzyka
Hyde Park
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
iLuSioN
Wysłany: Pon 18:13, 08 Sie 2005
Temat postu: HyHyHy
Sponio gierka polecam
...
DrAcKo
Wysłany: Pon 17:19, 08 Sie 2005
Temat postu: PC: C.I.D. - Criminal Investigation Department
Świat pędzi na złamanie karku do przodu, ani myśli zatrzymywać się choćby na chwilę. Jednocześnie media podsuwają nam pod nos zupełnie nowy styl życia, szybki, efektowny, pełny gadżetów i pustych frazesów. Nic dziwnego, że ludzie bez kasy przestają się w ogóle liczyć. Są jak te śmiecie niesione przez wiatr z jednej strony ulicy na drugą. Nie wpuszczają ich do modnych klubów, nie oferują im promocji i atrakcyjnych lokat w bankach, nie zabiegają o ich zdanie. Nikt ich nie zauważa. Ludzie takowi są więc dla bonzów zerami, a dla polityków masą, którą łatwo ogłupić... I tu rodzi się przestępstwo. Jeśli ktoś nie ma dobrej pracy, nie ma perspektyw i nie wierzy w poprawę swego losu, jeśli nawet nie marzy o spokojnym życiu, dość szybko odkrywa korzyści płynące z łamania prawa. Drobne włamanie, rozbój w ciemną noc, jakaś kradzież czy pobicie oznaczają przecież łatwy szmal, ten zaś przekłada się na awans społeczny. Nawet jeśli tylko w skali lokalnej, to jednak awans - nie sposób z tym polemizować. Większa kradzież, finansowa machloja bądź oszustwo podatkowe czynią z człowieka wielkiego bonzo, szacowanego biznesmena bądź majętnego polityka. Nic dziwnego, że najwięksi przewalają miliony i nikt ich za rękę nie chwyta!
Po stronie prawa nie chce stać nikt. Policjanci zarabiają grosze, mają niskie emerytury i nikt ich nie szanuje. Na co drugim murze widać napis HWDP, a sąsiedzi potrafią się odwrócić do nich plecami. Od kibiców zbierają łomot, od przestępców biorą po pysku, od poszkodowanych słyszą jedynie głosy krytyki, wrzaski i obelgi. Nic dziwnego, że szeregi policji stopniowo topnieją. W Warszawie wolnych jest kilkaset etatów! Dla osób, które nie chcą męczyć się w życiu, a zarazem spragnionych wrażeń, z jakimi spotykają się na co dzień bohaterowie Glin, jedyną szansę na sprawdzenie się w wymarzonym zawodzie policjanta stanowią gry. Takie właśnie jak omawiany CID: Criminal Investigation Department, produkcja wydana przez sosnowiecką firmę Nicolas Games. Gra powstała w odległej Skandynawii, jest pozycją czysto budżetową i opowiada o walce grupy detektywów z przestępcami.
Fabuła przypomina chwilami opowieści rodem z Z Archiwum X, jednak dużo bliżej jej do klasycznego kryminału spod znaku Sherlocka Holmesa, niż do opowieści z dreszczykiem. Cała afera rozpoczyna się przed pięciu laty. Wówczas to w mieście, w którym toczy się akcja programu, zginęło kilka osób. Wszystkie zostały brutalnie zamordowane. Ba, zamordowane to za małe słowo. Ofiary zostały niemalże rozszarpane, zadźgane jakimś ostrym szpikulcem, ale nie okradzione. Obok ich ciał każdorazowo znajdywano zrobioną z papieru główkę wilka.
Śledztwo dość szybko stanęło w miejscu i mimo interwencji samego burmistrza, nie potrafiło ruszyć dalej. Policyjnym detektywom brakowało poszlak, dowodów, świadków, wreszcie pomysłów, jak rozwiązać sprawę. Pewnego dnia morderstwa ustały - najwyraźniej zabójca, nazwany przez prasę Wilkiem Stepowym, wycofał się, zrezygnował ze zbrodniczej działalności bądź po prostu zginął. Przez pięć lat było o nim cicho.
Intro gry, nakręcone (podobnie jak niektóre przerywniki) w technice video, z żywymi aktorami i prawdziwymi plenerami, opowiada współczesną historię. Na idącą ciemną ulicą kobietę napada dwóch mężczyzn. Wyciągają nóż, szarpią jej torebkę, najwyraźniej chcą okraść. Nagle w oddali słychać przeciągłe wycie. Napadnięta pada na ziemię, zamyka oczy, słyszy nad sobą szamotaninę, tupot czyichś stóp. Gdy otwiera oczy, obok niej leżą dwa ciała. Bandyci zostali zamordowani, jej oszczędzono tego okropnego losu. Rany, jakie mają zabici, przypominają te sprzed pięciu lat. Czyżby seryjny morderca wrócił? A może to Punisher pojawił się w mieście?
Gracz wciela się w postać komendanta prowadzącego sprawę wspomnianego powyżej podwójnego zabójstwa. Zanim jednak przystąpi do śledztwa, odbywa krótki trening. Dostępny w grze samouczek jest dość jasny i całkiem nieźle napisany (wersja polska to jedna z zalet tej gry). Niestety, brakuje w nim interaktywności. Gracz czyta jedynie napisy i od czasu do czasu klika na strzałeczkę DALEJ. Z drugiej strony cały ów tutorial wyjaśnia kilka istotnych spraw i podpowiada, w jakim kierunku powinno się rozwijać śledztwo. Dzięki niemu na początku gra się łatwiej.
Po rozpoczęciu właściwej zabawy gracz wysyła na miejsce zbrodni śledczych, zalecając im dokładne zbadanie okolicy. Innym ludziom każe analizować napływające dane, badać znalezione przedmioty i zauważone fakty, przeglądać kartoteki podejrzanych, sprowadzać świadków na komisariat i przesłuchiwać ich. Sama akcja została podzielona na dni, a dni na godziny (odpowiednik minuty czasu rzeczywistego). Policjanci pracują od bladego świtu do ósmej wieczorem, trzeba więc im ostro organizować czas i dbać, by zawsze mieli co robić. Co ciekawe, kolejne decyzje gracza sprawiają, iż rozgrywka wcale nie jest liniowa. Przeoczenie ważnych tropów spowoduje, że sytuacja rozwinie się troszkę inaczej niż w przypadku, gdy detektywi sumiennie przepytają świadków i wyciągną z nich to, co należałoby wyciągnąć. Co gorsza, trzeba się liczyć z budżetem. Ściągnięcie do pracy policjanta kosztuje, dlatego też co rano gracz decyduje, z usług którego gliny skorzysta (do wyboru trzech śledczych i jeden kryminolog). Samo śledztwo ogranicza się jednak do powtarzania ciągle tych samych czynności i analizowania pojawiających się wiadomości. Wystarczy klikać na kolejnych okienkach, obserwować pojawiające się nazwiska, kojarzyć fakty i często biegać do komputera, by historia sama się toczyła. Nuuda!
Przesłuchania na przykład na pierwszy rzut oka wyglądają dość efektownie, lecz wkrótce okazuje się, że są szalenie liniowe, nudne i nieprzemyślane. Gracz po prostu zadaje widniejącej na monitorku osobie pytania, wybierając je ze skromnej listy przygotowanej przez autorów gry. Za każdym razem otrzymuje odpowiedź w postaci krótkiego filmiku video, zdubbingowanego przez polskiego wydawcę, Nicolas Games. Rodzimi lektorzy całkiem przyzwoicie wcielają się w powierzone role, nie są paskudnie sztuczni, ale i tak pozostawiają dziwne wrażenie. Wszystko dlatego, że polski widz nie jest przyzwyczajony do dubbingu w filmie aktorskim. Kto widział w niemieckiej telewizji Jima Carrey'a mówiącego płynnie po niemiecku, z pewnością wie, o co chodzi.
Ewidentną wadą programu jest również jego szata graficzna. Wstawki video nie wyglądają źle, ale widać, że kręcili je amatorzy. Jakością aktorstwa oraz pomysłami inscenizacyjnymi przypominają pierwszy lepszy serial telewizyjny. Wygląd niewielkiego zresztą miasteczka oraz samego komisariatu, wykonanego tym razem w grafice 2D, stawia przed oczyma pierwszą część Emergency - produkt sprzed blisko sześciu lat. Również i szata dźwiękowa nie imponuje. Polscy aktorzy, jak już wspomniałem, są nieźli, ale cała reszta to jakieś brednie w postaci szczekania psa, dźwięku telefonu, bicia dzwonu kościelnego. Krótko mówiąc, nic specjalnego.
W CID: Criminal Investigation Department wszystko jest szalenie proste, przeciętne, niezbyt rozbudowane i pozbawione swobody. Dystrybutor ratuje swój honor niską ceną, ale nie jestem pewien, czy to wystarczy. Gra jest bowiem aż do bólu przeciętna, mocno przestarzała pod względem technicznym, do tego nudna. Co gorsza, ogranicza się do powtarzania kilku czynności w kółko. Niewiele miejsca pozostaje tu na prawdziwe myślenie. A wydawałoby się, że na tym polega śledztwo...
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© phpBB Group
Theme designed for
Trushkin.net
|
Themes Database
.
Regulamin